Dzisiaj rano chyba wstałem lewą nogą. Wszystko za co się nie zabrałem jakoś nie udawało mi się. Rozpoczęło się od wstawienia wody na czajnik, po tym poszedłem wziąć kąpiel, niby kilka minut, wychodzę, a tu okazuje się że w tym czasie zdążyłem spalić czajnik. Pierwsze co, to ogarnęła mnie złość, na szczęście szubko mi przeszła.

Dobrze że mam jeszcze czajnik elektryczny – wstawiłem więc wodę i wziąłem się za robienie śniadania, i tu znowu przykra niespodzianka, mianowicie skończyło mi się masło. Pech pomyślałem, zdarza się, kupię coś po drodze do pracy.

I wszystko było by w miarę w porządku gdyby ni to że humor całkiem popsuł mi autobus, który spóźnił się jakieś 20 minut, przez co spóźniłem się do pracy. Na domiar tego mój szef był punktualnie (choć przeważnie spóźnia się) i dostałem małą reprymendę. Tak więc byłem niewyspany, głodny i dość zły na złośliwość przedmiotów martwych.

Uruchomiłem komputer w firmie i o dziwo, na szczęście działał Internet. Nie bacząc na nawał pracy jaki miałem, uruchomiłem przeglądarkę i zacząłem przeglądać śmieszne kawały na jednej z moich ulubionych stron rozrywkowych. Już po kilku pierwszych minutach od razu pojawił się uśmiech na mojej twarzy, a samopoczucie stało się dużo lepsze.

Muszę powiedzieć że kawały i żarty, które przeczytałem znacznie poprawiły moje nastawienie do świata na cały dzień. Polecam wszystkim taką rozrywkę w sieci. Wystarczy na kilka minut zatopić się w lekturze, poczytać kawały lub pooglądać wesołe teksty aby poprawić sobie znacząco nastrój.

Myślę że teraz codziennie będę korzystał z takich serwisów, nie zważając na pecha którego ostatnio mam. W sumie po co się zamartwiać szkoda na to czasu, a takie żarty naprawdę potrafią poprawić samopoczucie.